Iza została dobry duszkiem Zosi

8-letnią Izabelkę Roś tak poruszyła historia jej chorej rówieśniczki  że sama zorganizowała dla niej pomoc.
- Kiedy Izabelka usłyszała od taty, że chora Zosia potrzebuje jeszcze dwie tony nakrętek (dwie już zebrała), bo to pozwoli jej wyjechać na turnus rehabilitacyjny, powiedziała, że chce jej w tym pomóc. Poprosiła o przywiezienie plakatów i sama je rozwiesiła w szkole i okolicznych sklepach. Codziennie też zerka do pudeł i zbiera z nich nakrętki. W ten sposób zebrała już 40 kg i w niedzielę zawiozła Zosi – mówi z dumą w głosie Małgorzata Roś, mama dziewczynki.

Cały artykuł o bohaterskiej Izabeli znajdą Państwo w papierowym wydaniu Super Nowości oraz na stronie supernowosci24.pl lub bezpośrednio pod tym linkiem - kliknij tu !

Zdjęcie oraz fragment tekstu został pobrany ze strony
Dodaj do Google Plus

7 - ilość komentarzy :

  1. Piękny gest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielki szacunek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To naprawdę dar serca!

    OdpowiedzUsuń
  4. może ta historia poruszy skamieniałe serca kilku wpływowych mieszkańców gminy i pomogą Zosi na szybszy powrót do pełnego zdrowia... w końcu idą święta...

    OdpowiedzUsuń
  5. Są tutaj tacy,ale pieniądze wolą
    oddać księżom!!

    OdpowiedzUsuń
  6. To święta prawda!
    Pieniążki tylko
    dla księżulków!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy pisze...

    "Są tutaj tacy,ale pieniądze wolą
    oddać księżom!!"
    3 gru 2012 05:09:00

    Takimi wypowiedziami tylko zniechęcasz ludzi do pomocy.
    Każdy dysponuję swoją własnością tak jak uważa to za słuszne, i wypominanie mu że robi coś niewłaściwie, jest delikatnie mówiąc - niestosowne.
    Ten co będzie chciał pomóc - pomoże, i wcale nie będzie się tym chwalił.
    Zamiast wypominać innym że robią nie "po Twojemu", sam/sama pomyśl co Ty, możesz zrobić, jak możesz pomóc.
    Może warto było by we własnej kuchni postawić pudełeczko do którego można by zbierać plastikowe nakrętki, zamiast wyrzucać je do śmieci? To nic nie kosztuje, a może przynieść wiele pożytku i radości. Radości takiej, jaką przynosi to Izabelce która, pomimo tak młodego wieku, zachowała się tak szlachetnie i dojrzale, zawstydzając wielu z nas, "dorosłych". Może warto by było bardziej nagłośnić, zachęcić innych do pomocy? Dziś my pomożemy, jutro może my będziemy potrzebować pomocy - a w ten czas, dobrze byłoby, gdyby znalazł się ktoś taki, jak Izabelka.

    Izabelko - życzę Ci, abyś zebrała całą górę nakrętek, które starczyłyby na pomoc nie tylko dla Zosi, ale i wszystkich, którym zapragniesz pomóc.
    Pozdrawiam Cię gorąco i jeśli tylko będę przejeżdżał przez Frysztak, obiecuje dorzucić coś do koszyka.
    Izabelko - JESTEŚ "WIELKA"!


    OdpowiedzUsuń