Wzruszające spotkanie po 69 latach - historia z Frysztakiem w tle

Na nowojorskim lotnisku Kennedy'ego po raz pierwszy od 1944 roku spotkało się dwóch mężczyzn, Polak i Żyd. Rodzice tego pierwszego przez dwa lata ukrywali rodzinę tego drugiego, ryzykując śmiercią z rąk Niemców. - Moi rodzice byli uczciwymi ludźmi, którzy po prostu zrobili słuszną rzecz - tłumaczył Czesław Półzięć.

W tej historii nie było by nić dziwnego gdyby nie losy rodziny Pana Czesława. Rodzina 81-latka przed wojną żyła w Rzeszowie. Po zajęciu miasta przez Niemców zaczęły się prześladowania. Na przełomie lat 1941/42 rozpoczęto tworzenie getta. Wówczas matka Gersteina zdecydowała się uciekać ze swoim synem do domu rodziców w wiosce Frysztak. Jej mąż i czwórka innych dzieci zostali w Rzeszowie i przepadli bez wieści. Z około 25 tysięcy osób, które przewinęły się przez rzeszowskie getto, ocalało tylko kilkaset.

Kiedy również do Frysztaku przybyli Niemcy szukający Żydów, kobieta ponownie uciekła z synem oraz z siostrą, jej mężem i dzieckiem. Rodzice pozostali w wiosce i zostali zamordowani. Piątka uciekinierów błąkała się po okolicznych wsiach, których mieszkańcy bali im się pomagać z obawy przed prześladowaniami. Za wsparcie Żydów Niemcy stosowali karę śmierci.

Cały artykuł oraz video mogą Państwo zobaczyć na stronie tvn24.pl lub bezpośrednio pod tym linkiem - kliknij tu !

Informacja przesłana na
ŹRÓDŁO i FOTO: TVN24.PL
Dodaj do Google Plus

0 - ilość komentarzy :

Prześlij komentarz