Złamany nos za uderzenie śnieżką

Złamany nos za uderzenie śnieżką. Tak skończyło się oczekiwanie dwóch uczniów gimnazjum we Frysztaku na szkolny autobus. Choć matka pobitego natychmiast poinformowała szkołę o zdarzeniu, jej dyrekcja przez 2 tygodnie nie zawiadomiła ani policji ani kuratorium. Dziś kurator zdecydował, że w placówce będzie kontrola, która ma między innymi wyjaśnić, dlaczego chłopcu nie udzielono pierwszej pomocy.

Więcej informacji znajdą Państwo na stronie http://www.tvp.pl/rzeszow/ lub bezpośrednio pod tym linkiem – kliknij tu ! Foto pochodzi ze strony TVP Rzeszów.

Zobacz również materiał video z zajścia przy Gimnazjum Publicznym we Frysztaku, który zaczyna się 5:46 w aktualnościach TVP Rzeszów - materiał pod tym linkiem - kliknij tu.

-------------------------------------------------------------------------

Komentarze, które mają znamiona przestępstwa zostały ukryte dla dobra sprawy, którą prowadzi frysztacka policji. Sprawa prowadzona jest z artykułu 212 kodeksu karnego.  

Zniesławienie, pomówienie, obmówienie, oszczerstwo – występek polegający na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznejlub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.
Zagrożony karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 Kodeksu karnego. Sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.).
W razie skazania za zniesławienie sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego (art. 212 § 3 k.k.).
Istnieją dwa kontratypy dla tego czynu zabronionego. Nie ma przestępstwa, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy (art. 213 § 1 k.k.) oraz nie popełnia przestępstwa zniesławienia, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut, który służy obronie społecznie uzasadnionego interesu lub dotyczy postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną. Jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego (art. 213 § 2 k.k.). Zaistnienie kontratypów określonych w art. 213 Kodeksu karnego nie wyłącza odpowiedzialności karnej sprawcy za zniewagę ze względu na formę podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu (art. 214 k.k.).
Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego (art. 212 § 4 k.k.). Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie wskazywał na cenzurotwórczą rolę art. 212 w polskim kodeksie karnym, o którego usunięcie od lat apelują organizacje pozarządowe[1].

Dodaj do Google Plus

16 - ilość komentarzy :

  1. Tracę wszelki szacunek do telewizji publicznej... Szukanie taniej sensacji i chęć ukazania jednego z najlepszych gimnazjów w rejonie. Sam jestem uczniem tej szkoły i uważam, że tak dobrze zawiązanej wspólnoty uczniowskiej, więzi między nauczycielami a uczniami jak w naszej szkole bardzo ciężko spotkać by było gdzie indziej. Już samo nadanie artykułowi nagłówka "Przemoc w szkole" jest żenujące. Pierwszy raz od paru lat taka sytuacja miała miejsce, a że pojedyncze przypadki uczniów zostali wychowani tak jak zostali wychowani, są lekko nadpobudliwi, wręcz nadawali by się do szkoły "obok" i dzięki nim takie incydenty mają miejsce - cóż, zdarza się - nie wszyscy są idealni. Podczas gdy w innych szkołach patologia i przemoc są na porządku dziennym - a co oni nas obchodzą, zepsujmy reputację najlepszej szkole, w końcu nie mogą się tak wybijać. Nasze GP jest wzorcowym przykładem szkoły, gdzie uczeń jest dobrze traktowany i pedagodzy się nim interesują, gdzie jest on wychowywany na dobrego człowieka. Myślę, że jeśli inne szkoły zgłaszałyby tego typu przypadki do kuratorium, ciężko było by im to wszystko ogarnąć. Takie jest moje zdanie, jako uczeń GP nr 1 we Frysztaku czuję się bardzo urażony takim materiałem i to jeszcze w telewizji publicznej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedna wielka parodia! O wszystko zostali obwinieni dorośli, ale uczniowie powinni być wtedy przecież w świetlicy. To był ich wybór, że wyszli na zewnątrz, więc nie posądzajmy nauczycieli o to, że Karolowi musiały pomagać koleżanki... Poza tym, zaraz obok naszej szkoły jest ośrodek zdrowia, można było chociaż pójść i opatrzyć ten nos. Bynajmniej nie jest to temat, który można by poruszać w telewizji, bo dzieją się o wiele gorsze rzeczy w innych szkołach. My, uczniowie, będziemy bronić honoru naszej szkoły, bo wychodzi z niej wielu świetnych ludzi, a że są też tacy, którzy po prostu zachowują się w taki sposób, jak ci wyżej. I jeszcze ukazywanie GP we Frysztaku jako jakiegoś przytułku dla obłąkanych... Mam nadzieję, że nie splami to za bardzo wizerunku naszej szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już jutro w TVP Rzeszów "Wojna gangów w gminnej podstawówce!":
    Zosia P. (12 lat) w czasie 15 minutowej przerwy napadła na bezbronnego kolegę i bez skrupułów odebrała mu kanapkę z polędwicą sopocką. Dalej sprawy potoczyły się szybko: Tomek G. w odwecie pociągnął Zosię za włosy, ta wpadła na Pawła Z., który upadając otarł sobie kolano. Po dzień dzisiejszy nikt nie zawiadomił ani prokuratury, ani miejscowego plebana. Za zdarzenie rodzice zmasakrowanych dzieci obwiniają wszystkich wkoło. Padają trudne pytania: "Gdzie była higienistka?", "Jakim prawem dyrektor idzie na urlop?", "Czy to był zamach?" oraz "Kto jeszcze słyszał strzały?".

    A tak na poważnie, robić materiał o tym że jeden drugiego rzucił śnieżką, a drugi mu przyłożył? Przecież to się nie kwalifikuje do gazetki szkolnej, a co dopiero do telewizji! Pozdrawiam mamę chłopca, która szczególnie pragnie powiadomić o wszystkim policję, paranoja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie - nie dziwmy się że nie została mu udzielona pierwsza pomoc, skoro nie zgłosił a wręcz pewnie ukrywał to że stało się to co się stało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zgadzam się z komentarzem ,,Brata Chrzestnego". O jakiej wspólnocie uczniowskiej mówisz??!! O tym że pierwszoklasiści zapałkami muszle toaletowe mierzą, bo starsi im każą.To nie fala w wojsku, tylko szkoła.To ma być wzorowe gimnazjum...Gdzie picie alkoholu i palenie papierosów jest na porzadku dziennym i nikt sobie z tym nic nie robi.Drogi kolego, jeśli złamanie nosa nie uwazasz za przemoc, to co to jest?? Uścisk przyjacielski??? Nie tylko rodzice wychowują, ale szkoła również, powinna w tym pomagać, to popierwsze. A po drugie w czasie pobytu na terenie szkoły i przejazdu autobusem do domu, sa pod opieką szkoły. Powiedz mi czy sie nigdy nie rzucałeś śnieżkami i czy ktoś ci kiedyś za to nos złamał?? Moim zdaniem, łamanie nosa za głupią śnieżke to chore jest. Ten koleś mogł np. mu oddać śnieżką, czy zwrócić mu uwagę, a nie odrazu z pięściami na niego lecieć i to z zaskoczenia. Jak się ma ustawionych rodziców to jest dobrze... Jeśli swoją wypowiedzią kogoś uraziłąm to przepraszam, ale mam prawo do swojego zdania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Klaro Pawlik, jakie mierzenie zapałkami?:O A co do palenia papierosów i picia alkoholu: nie dzieje się to na terenie GP i na pewno nie jest winą szkoły! A co do wspólnoty uczniowskiej to myślę, że w ogóle nie masz pojęcia co i jak. :) Każdy ma prawo do swojego zdania, ale zdania na temat faktów prawdziwych :>

    OdpowiedzUsuń
  8. A jakiej wspólnocie mówię? A no o takiej - gdzie starsi pomagają młodszym, gdzie zawiązują się przyjaźni na całe życie. Fala? Koty? Odkąd jestem w szkole tego typu słowa padają tylko w groźbach nauczycieli czy dowcipach uczniów. Na tego typu zachowania nie ma miejsca. Kolejna kwestia - zastanawiam się co masz na myśli mówiąc na porządku dziennym. Bo pisząc tak wprowadzasz w błąd ucznia, rodzica, czy kogoś innego czytającego Twój komentarz - palenie papierosów i picie alkoholu nigdy nie było tolerowane w naszej szkole - a dodając "nikt sobie z tym nic nie robi" obrażasz grono wychowawców, które walczy z tego typu rzeczami od zawsze. Jak już mówiłem - ten chłopak, który był sprawcą całego wypadku musi mieć jakieś problemy ze sobą. Ale nie jest to wina nauczycieli - przecież chyba mi nie wmówisz, że uczymy się na lekcjach technik "łamania nosów". Chciał pokazać jaki to nie jest Rocky, i - niefortunnie - złamał chłopakowi nos. Masz rację, jest to chore, ale nie ma w tym winy gimnazjum.

    "Jak się ma ustawionych rodziców to jest dobrze..." - mnie chciałaś(eś?) tym urazić? Grunt to dobrze komuś pocisnąć!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne, bycie trafionym przez kogoś śnieżką może nie jest aż tak straszne, ale dostanie odłamkiem lodu prosto w oko, może nie być takie miłe. Poza tym czasy gimnazjum (tak, GP we Frysztaku) wspominam jako jedne z lepszych w moim życiu, i z tego co pamiętam, to jakoś butelki po wódce się po korytarzu nie walały...

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem bardziej tendencyjne reportaże realizuje się tylko na Białorusi, sam materiał nadaje się najwyżej do Faktu. Skoro chłopak rzuca śnieżkami w innych uczniów to powinien liczyć się z ich reakcją. Gdyby rzucili w niego śnieżką to by również była wielka afera, bo jak oni mogli "bezbronnemu dziecku z zaskoczenia taką krzywdę zrobić". Od ojca lub matki powinien jeszcze pasem po dupie dostać, że zaczepia silniejszych i zachowuje się jak zwykła łajza.

    Szarganie dobrego imienia Gimnazjum lub Pana Dyrektora jest totalnym nieporozumieniem. Skoro przebywał na zwolnieniu lekarskim przez dłuższy czas, to w tym okresie z pewnością nazbierało się więcej istotnych spraw niż dziecinne przepychanki dziecka z nadmiarem śniegu w rękach. Kuratorium nie miało niestety wyjścia, bo gdy telewizja się napatoczyła to musieli działać zgodnie z 'protokołem'.

    Gdzie te czasy, gdy takie bzdurne problemy dzieci rozwiązywały między sobą, a ich rodzice zamiast mieć pretensje do szkoły szukali błędów wychowawczych na swoich podwórku. Najlepiej zwalić na szkołę to, że wychowało się dziecko na cwaniaka, który rzuca śnieżkami w innych (czyli ich atakuje) i później przed kamerą jojczy, że mu oddali.

    Rozumiem, że nauczyciele, zgodnie z wizją szanownej Matki i Pani Redaktor, mają dyżurować na podwórku szkoły w trakcie zajęć lekcyjnych. Gdyby pobiegł do szkoły to z pewnością udzielono by mu pomocy. A zapewne bez odpowiedzi ze strony 'bohatera' reportażu pozostanie proste pytanie - po jaką cholerę, baranie, rzucasz w innych śnieżkami?

    OdpowiedzUsuń
  11. Brat Chrzestny broni gimbazy bo jego mama tam pracuje a jego tata jest starostą. Żaden Twój argument do mnie nie trafia przyjacielu. Co do zaistniałej sytuacji to bardzo dobrze, od tego są media. Dyrektor powinien się zająć tą sprawą i rozwiązać ją w murach szkoły. Zaistniała sytuacja pokazuje tylko słabość GP we Frysztaku i jak wielki dystans dzieli ją do Szkoły obok ( specjalnej), gdzie takie sprawy ( a jest ich o wieeeeeeeele więcej na pewno) są załatwiane wewnątrz szkoły. Brat Chrzestny broni honoru podeptanej gimbazy, na miejscu tego gimnazjum wstydziłbym się mieć takiego przedstawiciela, który jest nieobiektywny, a ponad to wciska jakieś wysmarkane argumenty. WSTYD ( ZLIKWIDOWAĆ GIMNAZJA)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę że najłatwiej jest komuś pocisnąć ,,bo twoja matka pracuje tam, a twój tata jest szefem, a twoja paprotka jest agentem CBA...". Warto również nadmienić, że GP CHCIAŁO załatwić sprawę wewnątrz, ale nadgorliwa mamusia uważała, że to nie wystarczy ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Drogi nieznajomy! Co moi rodzice mają do tego, że bronię swojej szkoły? Mogę być dumny z tego że są kim są, jakoś mi to zbytnio nie przeszkadza. Bronię mojej szkoły dlatego, że jestem jej uczniem - a ten jakże "obiektywny" materiał ukazuje mnie i moich rówieśników w świetle jednego chłopaka, który jak już kilkakrotnie powtarzałem prawdopodobnie ma jakieś problemy ze sobą. Twoje porównanie do SOSW jest co najmniej śmieszne... Ciekawi mnie który mój argument jest nieobiektywny, a cóż jeśli one do Ciebie nie trafiają - może przeczytaj jeszcze raz? Pisz, mów, myśl o mnie co zechcesz - ja i tak będę bronił swojej szkoły i tego co już napisałem. Zresztą kochany Anonimie - już sama odwaga podpisania się imieniem i nazwiskiem pod Twoim komentarzem świadczy o Tobie, a o Twojej kompetencji pierwsze zdanie wypowiedzi. Na koniec rzućmy jakże propagandowe hasło a'la Król Julian: "ZLIKWIDOWAĆ GIMNAZJA, PO CO KOMU INTELIGENTNA I DOBRZE WYCHOWANA MŁODZIEŻ!!".

    OdpowiedzUsuń
  14. na Twoim miejscu wstydziłbym się podpisywać takie brednie imieniem i nazwiskiem .

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozumując jak ty:
    1. Nie powinno się podpisywać bredni imieniem i nazwiskiem.
    2. Nie podpisujesz się imieniem i nazwiskiem.
    3. Piszesz brednie.
    No cóż, samobój z twojej strony ...

    OdpowiedzUsuń