„Każdemu dziecku ciepło w zimie”

Drogim Sponsorom akcji charytatywnej ph. „Każdemu dziecku ciepło w zimie”, dziękując za wsparcie, serce i ciepłe słowa, dedykuję ten artykuł, życząc jednocześnie zdrowych i wesołych Świąt!

Opowiem Państwu historię… być może prawdziwą… Dawno, dawno temu żyli  sobie On i Ona. Obydwoje byli biedni, ale pałali do siebie wielką miłością. Ona miała długie piękne włosy, które były Jej dumą i którymi On się zachwycał. On miał  jedną , jedyną wartościową rzecz po dziadku - stary, piękny zegarek . Zegarek, dzięki któremu nigdy nie spóźniał się na spotkania z Nią. Spotkania, które  zawsze sprawiały Im dużo radości.  Podczas jednego z tych spotkań przechadzali się ulicami miasteczka, w którym mieszkali i zaglądali w okna wystaw sklepowych. Pewnego dnia On zobaczył piękny łańcuszek do swojego zegarka. Ona natomiast wypatrzyła piękną srebrną spinkę do swoich włosów… Niestety, nie było Ich stać na te cudne rzeczy .

Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Ponieważ On bardzo Ją kochał, postanowił sprawić Jej najpiękniejszy prezent pod choinkę o jakim Ona marzyła. Ona w tym samym czasie zastanawiała się jak okazać Mu swą miłość… On wpadł na wspaniały pomysł… sprzedał zegarek po dziadku. Kupił dla Niej spinkę do włosów. Czuł ogromną radość na samą myśl, jak Ona się ucieszy… Ona natomiast tylko chwilę zastanawiała się nad tym, skąd wziąć pieniądze na łańcuszek do zegarka, którym miała nadzieję sprawić Jemu ogromną radość. Otworzyła drzwi do fryzjera, najlepszego w mieście… Sprzedała swój piękny warkocz na peruki dla dam… Obydwoje nie mogli doczekać się spotkania wieczorem, kiedy zaświeci  pierwsza wigilijna gwiazdka. Kiedy Ona otworzyła pudełko z prezentem od Niego… kiedy On otworzył pudełko od Niej… wiedzieli, że zawsze będą już razem, ponieważ tylko ktoś, kto naprawdę kocha, jest w stanie do takich poświęceń, aby najcenniejszą dla siebie rzecz zamienić na coś tylko dla Niej, tylko dla Niego… 
Foto: urstyle.pl
I chociaż już łańcuszek nie przydał się do zegarka, a spinka nie mogła zdobić Jej włosów, nie było Im żal utraconych skarbów, bo  Obydwoje otrzymali coś bardziej wartościowego - Miłość drugiego człowieka…

Takich historii życie pisze wiele. Czasem jest to opowieść o Niej i o Nim, czasem o  miłości matki do dziecka, siostry do brata… Bez względu na to Kto i Kogo, najważniejsze, że JEST.    

W dobie Internetu, telefonów komórkowych i Facebooka,  kontakt człowieka z człowiekiem staje się coraz bardziej ograniczony do zwykłych „info” pozbawionych emocji, a historie takie jak wyżej wydają się nieprawdziwe. Stajemy się pokoleniem coraz bardziej nieczułym, samolubnym, interesownym. Wielu  rzeczy staramy się nie  widzieć, bagatelizować, jakoś tam tłumaczyć. Swoje zachowania usprawiedliwiamy słowami: takie są teraz czasy… Coraz mniej uśmiechów do drugiego człowieka (szczególnie tego, który się nie przyda, nie załatwi, nie ma wpływów), coraz więcej obojętności, zawiści, agresji. Ten MAŁY unika DUŻEGO z różnych względów: ze strachu, wstydu czy kompleksów.  Zwyczajny ludzki odruch niejednokrotnie wywołuje zdziwienie, szukamy drugiego dna. Na szczęście nie wszyscy jeszcze ulegli „znieczulicy”. W tym bezdusznym wydawałoby się świecie można też spotkać ludzi o otwartych sercach. Ludzi, którzy często zabiegani, zapracowani,  w drodze „do” lub „z”, mający własne problemy, troski i zmartwienia, widzą, że innym żyje się gorzej, że nie mają pracy, że dużo dzieci , że choroba… Nie do każdego, kto jest w potrzebie można dotrzeć. Ważne jednak jest to, że się próbuje. Cieszę się, że  znam wiele takich osób, które chcą i zawsze starają się dotrzymać mi towarzystwa w kontynuacji akcji charytatywnej ph. KAŻDEMU DZIECKU CIEPŁO W Z IMIE. Wielokrotnie już miałam przyjemność dziękować tym wspaniałym osobom za wsparcie finansowe akcji, którą od 13 lat prowadzę w Szkole Podstawowej we Frysztaku. Od początku jej zainicjowania, dzięki hojności sponsorów udało się zakupić i rozdać 456 paczek z ciepłymi ubraniami dla uczniów z naszej szkoły (pochodzących z rodzin o trudnej sytuacji materialnej). Jest to gest przyjaźni  i poczucia wspólnej więzi łączącej tych DUŻYCH  z MAŁYMI  albo inaczej…tych, którym się powiodło z tymi, którzy mieli mniej szczęścia lub tych, którzy mają  OTWARTE SERCA na los drugiego człowieka i tych, którzy na te serca czekają.

W podziękowanie, które składam w imieniu tych dzieci, które zostały obdarowane ciepłymi ubraniami lub lekami, wkładam dużo serca, ponieważ wszyscy ci SPONSORZY warci są wielkich liter i  ukłonów.
Oto lista  osób, które mają otwarte serca i wsparły tę akcję w tym roku :
ks. Proboszcz Bogusław Bogaczewicz, Roman Capiga, Wacław Drogoń, Zbigniew Dykas,  Alicja i Józef Godek,  Bogusława  Grela (sklep mięsny), Tadeusz  Jabłecki (firma Rolmopex),  Krystyna Lipka (kwiaciarnia Strzyżów), Tomasz Mikuszewski, Wojciech Mikuszewski, Anna Mokrzycka, Małgorzata Nowak (delikatesy CENTRUM),  Wacław Salamon, Jan  Wnęk (firma Wenta),  Jadwiga i Marek Ziajor.

z wielką wdzięcznością mówię DZIĘKUJĘ
Małgorzata Gliwska- Jędrysik
Dodaj do Google Plus

0 - ilość komentarzy :

Prześlij komentarz