Morsy z Wisłoka

6 stycznia 2020 grupa Frysztackich Morsów czyli zwolenników zimnych kąpieli już po raz kolejny spotkała się na brzegu Wisłoka, by wspólnie spędzić czas i zakosztować zdrowej kąpieli w lodowatej wodzie.

Grupa bardzo szybko się rozrasta, 31 grudnia 2019 były to 3 osoby, 4 stycznia 2020 śmiałków było już 5 a 6 stycznia 2020 morsowało już 11 osób z Frysztaka i Strzyżowa.

Morsowa galeria - kliknij tu. Kolejne wspólne morsowanie we Frysztaku odbędzie się w sobotę 11 stycznia. A już 18 stycznia wspólnie z GOSiR Frysztak oraz grupą „Wesołych Morsów Hipotermia Sanok”. Serdecznie zapraszamy wszystkie niezdecydowane osoby do zakosztowania wspólnej kąpieli - link, kliknij tu!

Morsowanie w lodowatej wodzie ma bardzo dużo pozytywnych aspektów. Należą do nich m.in.:

  • zwiększenie odporności organizmu
  • poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego
  • pozytywny wpływ na skórę – efekt odmładzania skóry, wygładzanie i ujędrnianie
  • poprawa krążenia – lepsze ukrwienie skóry
  • szybsza regeneracja po kontuzjach
  • pozbywanie się cellulitu i tkanki tłuszczowej
  • obniżanie poziomu insuliny we krwi
  • prozdrowotne działanie na stawy i kości
  • redukcja stanów zapalnych w chorobach autoimmunologicznych (np. Hashimoto)
  • pomaga w stanach depresji i problemach emocjonalnych
  • pomaga w walce z chorobami dermatologicznymi i alergicznymi
  • hamuje procesy starzenia i działa odmładzająco na organizm

Lekarze porównują morsowanie do krioterapii.
Idealna pogoda do morsowania to -8 stopni C temperatura powietrza i ok. +1 stopień C temperatura wody, bezwietrznie i słonecznie. Kąpiel w takich warunkach powoduje, że organizm wręcz odczuwa ciepło. Do morsowania nie jest potrzebna żadna specjalistyczna odzież. Należy zaopatrzyć się w ręcznik, czapkę, rękawiczki, buty do wody lub buty neoprenowe oraz suchą odzież do przebrania.

Na początku wszyscy przeprowadzamy rozgrzewkę, ale tak by nie doprowadzić do przegrzania ciała, czyli inaczej mówiąc tak, aby się nie spocić. Następnie ściągamy ubranie i szybkim krokiem zanurzamy się w wodzie. Początkującym zaleca się trzymanie rąk uniesionych nad głową – ręce, a dokładniej końcówki palców szybciej marzną i drętwieją, a przecież musimy ich później użyć do ubrania się. Sam czas przebywania w wodzie to już kwestia indywidualna, zahartowani mogą przebywać w wodzie nawet do 20 minut. Dla początkujących wystarczy nawet pojedyncze zanurzenie się, my preferujemy 4-7 minut. Po wyjściu z wody przez pewien czas organizm nie odczuwa chłodu, jest to czas na spokojne wytarcie się do sucha i przebranie w suche ubrania. Czas ten również zależy od organizmu ale z reguły jest to około 5 minut.
Po zanurzeniu organizm nie odczuwa chłodu, reakcja organizmu może być bardziej porównana do szczypania w skórę. Jest to efekt szybkiego obkurczenia się zewnętrznych narządów krwionośnych i dokrwienia wewnętrznych. Organizm wytwarza coś w stylu bariery ochronnej, czujemy się niejako znieczuleni od zewnątrz. Jednak aby się o tym przekonać, trzeba samemu spróbować….

Z morsowym pozdrowieniem
Tomasz Stadnicki