Czy w życiu warto być tylko "kibicem" ?

Na temat wielkich wydarzeń sportowych, pobitych rekordów i sławnych sportowców wydano wiele książek. Pisze się o nich w prasie,  powstają programy telewizyjne i audycie radiowe. Można także znaleźć wiele informacji na portalach internetowych i w różnego rodzaju publikacjach. 
O sukcesach, i wydarzeniach ze świata sportu codziennie rozmawia miliony ludzi na całym świecie. Tematem przewodnim oprócz wyników i statystyk są zarabiane przez sportowców pieniądze, ekstremalne i ciekawe przedsięwzięcia, oraz kontrowersyjne lub wybitne gwiazdy sportu. Sport traktowany jest jako dziedzina wyzwalająca wiele emocji. Dla wielu z nas jest życiowym hobby, pasją bądź uzależnieniem bez, którego nie można żyć. 
Narciarstwo to jedna z dyscyplin utylitarnych - użytecznych. FOTO: http://www.muzeumtatrzanskie.com.pl
Bez wątpienia sport przez steki lat pełnił różne role, zmieniał swoje oblicza i przekazywał różne wartości. Fenomen sportu polega na tym, że zawsze dostosowywał się do potrzeb społecznych i ustroju państwowego.  Geneza sportu i jego przemian sięga setek lat. W zamierzchłej przeszłości były to czynności utylitarne (użyteczne) takie jak  łucznictwo, łowiectwo, wędkarstwo czy narciarstwo. Z kolei w starożytności uprawiano ćwiczenia typu sportowego, służące przede wszystkim podnoszeniu sprawności żołnierskiej. Igrzyska rzymskie służyły głównie celom widowiskowym, a w średniowieczu powszechnie stosowano różnego rodzaju gry i zabawy, które były elementem wychowania rycerskiego.
Gimnastyka jako środek leczniczy. FOTO: http://www.fitnessmaestro.pl
W dobie odrodzenia szczególnie podkreślano znaczenie gimnastyki jako środka leczniczego oraz kształtującego i rzeźbiącego ciało. Początkiem ważnych zmian w sporcie była doba oświecenia kiedy to zaczęły powstawać szkoły, a nawet podręczniki do ćwiczeń fizycznych i specjalne place do uprawiania sportu zwane boiskami. 
Największy rozwój sportu odnotowano w XIX wieku kiedy to w Europie zachodniej zaczęły powstawać tereny gier, zabaw i rekreacji. Miejsca rekreacyjne zanim trafiły do szerokiej rzeszy odbiorców miały charakter ekskluzywny.  Jednak rozwijająca się świadomość iż zorganizowany ruch w pełni wynagradza całodniową pracę spowodowała, że rekreacja coraz częściej uprawiana była po pracy w celu zaspokojenia potrzeby rozrywki i odprężenia.
Wraz z rozwojem cywilizacyjnym rozwijały się także rożne dziedziny sportu 
Do rozwoju sportu przyczynił się rozwój przemysłu, kiedy to pracę człowieka w wielu dziedzinach życia zastąpiły maszyny, a rozwijające się wielkie aglomeracje przemysłowe zaczęły zatruwać  środowisko, powodując zagrożenie dla życia i zdrowia ludności na całym świecie. Sport stał się więc problemem międzynarodowym. Wraz z rozwojem cywilizacyjnym rozwijały się także rożne dziedziny sportu, które miały na celu zapobiegać niedostatecznej aktywności ruchowej społeczeństwa.  
Dynamiczny rozwój sportu zaprocentował powstaniem wielu klubów i towarzystw zajmujących się krzewieniem kultury fizycznej. W poszczególnych państwach powstały zrzeszające je związki sportowe, a następnie międzynarodowe federacje.
Budynek administracyjny MKOl w Lozannie. FOTO: Wikipedia.pl 
Przystąpiono także do opracowywania przepisów, które określały zasady rozgrywania poszczególnych konkurencji sportowych. Paryżu  z inicjatywy barona Pierre'a de Coubertina powstaje Międzynarodowy Komitet Olimpijski, MKOL. W 1896 w Atenach w Grecji odbyły się pierwsze letnie Igrzyska olimpijskie. Były to pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie, udział w nich był zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn.
1903 pierwszy wyścig kolarski Tour de France, w którym zwyciężył Maurice Garin wygrywając 6125 franków w 1904 powstaje Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej - FIFA, piłka nożna jako jedna 
z najbardziej egalitarnych gier "przy piłce wszyscy są równi".
Zarząd i członkowie "Sokoła" kościerskiego ok. 1925 r. FOTO: Wikipedia.pl
Za początek zorganizowanego sportu w Polsce przyjmuje się założenie Towarzystwa Gimnastycznego Sokół; (1867 Lwów), a największy rozwój polskiego sportu datuje się od czasu odzyskania niepodległości i utworzenia m.in. Polskiego Komitetu Olimpijskiego założonego w 1919 w Krakowie. 
Po wielu latach trudnych przemian sport doczekał się czasów wysoko rozwiniętej infrastruktury, ściśle sprecyzowanych przepisów, wiedzy naukowej i medycznej, oraz pełnej świadomości społecznej.  Wysoko rozwinięta infrastruktura sportowa i wykształcona kadra instruktorska daje największe jak do tej pory możliwości uprawiania sportu. A jednak sport na swej drodze napotyka coraz trudniejszego przeciwnika.

Rozwój technologii informacyjnej oraz komercjalizacja spowodowały, że sport stał się gałęzią gospodarki oraz pewnego rodzaju przemysłem. Oprócz walki sportowej na boiskach, bieżniach i skoczniach dostrzega się coraz częściej walkę o klienta, który ma kupić bilet na mecz, wykupić czas antenowy na reklamę w czasie ważnych wydarzeń sportowych oraz postawić zakład w firmach bukmacherskich.  
Pieniądz, wynik i sława stawiane są na jednej szli wraz ze zdrowiem. FOTO:  www.sportfan.pl
Sport XXI wieku staje się sportem afer, korupcji pseudokibiców, dopingu, wielkich pieniędzy i celebrytów. 
Zacierają się granice między sportem amatorskim, a sportem profesjonalnym i zapomina się o sporcie rekreacyjnym jako czynniku walki z chorobami cywilizacyjnymi.
Pieniądz, wynik i sława stawiane są na jednej szli wraz ze zdrowiem, za cenę nadludzkiego wysiłku. Współczesny sport staje się „sportem dla kibiców”, a o jego zdrowotnej mocy muszą przypominać  zatrważające statystyki zdrowotne.  Jakie będą dalsze losy sportu zadecyduje nasza postawa. Dzisiaj każdy z nas stoi przed wyborem aktywnego uczestnictwa w lokalnym życiu sportowym lub bycie trybem napędzającym maszynę sportu gwiazd i biznesu. 
Kibicowanie zawodnikom w czasie meczy oglądanych na żywo lub nadawanych w telewizji z pewnością jest ważne, ekscytujące, modne a nawet prestiżowe. Nasuwa się tylko jedno pytanie - czy w życiu warto być tylko "kibicem" ?.

Bibliografia: Encyklopedia PWN 
Tekst: Marek Armata 
Dodaj do Google Plus

28 - ilość komentarzy :

  1. siatkówka ludzie siatkówka !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No fakt - siatkarze mogliby coś napisać o tym sporcie i zachęcić do uprawiania siatkówki !!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc na "Frysztaczan" okresliłbym ich "kibicami marudami". Siedzą przed monitorem komputera i marudzą jak jest źle. I to nie zależnie od tego cokolwiek i ktokolwiek starałby się coś zrobić. Doszukują się negatywów aby udowodnić, że we Frysztaku nic się nie dzieje, a jak już się coś wydarzy to i tak jest źle bo powinno się wydarzyć coś innego niż się wydarzyło. Bez wątpienia mądry artykuł ukazujący że tak naprawdę wolimy być kibicami. Z pozycji kibica łatwiej jest oceniać i krytykować. Bo jak jesteśmy odpowiedzialni za coś lub w czymś uczestniczymy jesteśmy narażeni na krytykę i tego się boimy wstydzimy i uciekamy od tego. łatwo być kibicem ale czy warto być tylko kibicem ? SUPER ARTYKUŁ !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Generalnie zawsze bylo tak ze najwięcej jest kibiców a nawet pseudokibiców. Z boku latwo jest dogryść i pokazac jak jest do kitu. Przykłady: zły sespół występuje, kiepski repertułał, za krótk lub za długo, niepotrzebnie, mogłoby być inaczej itd. Ale jak trzeba coś zorganizować kibice chowają się po kątach. Nie jednokrotnie s lyszałem jak gosir był krytykowany że mogli zrobić inny dystans w inny sposób inną dyscyplinę itp. A ja mówię ... spróbujce to zorganizować

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy woli być kibicem bo kibic za nic nie odpowiada i jest anonimowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Marku,
    Od razu odpowiadam – nie warto. Poza tym ktoś, kto naprawdę uprawia sport (od wyczynu aż do sportu osób niepełnosprawnych) jest wolny od zarazy, która toczy nasz sport tzw. „kibolstwa” eufemistycznie zwanego „psudokibicowaniem”.
    Sport (z małymi wyjątkami) jest jedną z dziedzin aktywności, w której trzeba szanować i lubić ludzi. My się po prostu niespecjalnie szanujemy i lubimy. Stąd łatwiej być kibicem niż uprawiać sport.
    Pozdrawiam,
    Dariusz

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze kibicuję mojej pannie!
    I love you!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie najprościej jest stać z boku i krytykować. Znam takich wielu i to nie tylko we Frysztaku. Anonimowe wytykanie na forum budzi takie same emocje jak sport dlatego tak wielu ludzi pod zasłoną anonimowości szuka dziury w całym. Natomiast na palcach u jednej reki można policzyć ludzi, którzy chcieliby coś zmienić, poprawić, czy zwrócić konstruktywną uwagę. TAK WOLIMY BYĆ KIBICAMI. Jako kibic można się wyżyć dosłownie na wszystkim i wszystkich, którzy aktywnie uczestniczą w życiu sportowym, kulturalnym, i naszym samorządowym.

    OdpowiedzUsuń
  9. jeżeli człowiek wstydzi się aktywnie uczestniczyć, boi się krytyki, bądź nie umie nic innego... to co mu pozostaje zostać głośnym kibicem który w tłumie zgrywa mocnego ! lub anonimowo jest bezkarny !. Wystarczy poczytać komentarze Strzelca i Orała. Można dostrzec takich ludzi dzięki którym oba kluby postrzegane są przez społeczeństwo jako co najmniej denne i zbędne. Drugim przykładem są strażacy, którzy pokazują jacy są "marni" obrzucając się błotem na wzajem przy każdej możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ludzie boją się rywalizacji ponieważ w tak malej miejscowości jak Frysztak narażeni są na pośmiewisko. Dlatego Wszyscy wolą stać z boku i się śmiać z tych co chcą zrobić coś fajnego. Kibicowanie jest łatwe i łatwo wyrządza wielką krzywdę tym co się starają.
    Uważam, że anonimowych wyśmiewaczy powinno się wyeliminować.
    CHCESZ COŚ NAPISAĆ ? NIE MA SPRAWY, NAPISZ ALE SIĘ PODPISZ !!!! A jak się wstydzisz swojego zdania to znaczy, że nic mądrego nie masz do powiedzenia.
    Pozdrawiam Super artykuł !!!

    Ktoś tu napisał, że kibicuje swojej pannie ale wstydził się napisać jakiej. To nie miłość tylko żenada !!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wieś to jest wieś i co zrobić. dużo czasu musi jeszcze upłynąć aby zmienić mentalność mieszkańców. Młodych interesuje tylko dyskoteka i komputery, starym się nie chce, reszta się wstydzi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z tym, że wolimy stać z boku, ale nie możemy też pakować wszystkich do jednego wora. Jest parę osób, którym powinno zabrać się kalwariankę, bo jak coś napiszą to od razu słoma z butów wystaje. Ale jest część osób, które doceniają działania podejmowane na terenie gminy. Wydaje mi się,że poprostu trzeba robić swoje i nie przejmować się tymi, którym wicznie było, jest i będzie źle. mam również nadzieje że z biegiem alt zwiekszy sie aktywne uczestnictwo mieszkanców we wszystkim co sie dla nich robi. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uważam, że coś w tym jest i tu nie chodzi o to aby obrażać kogoś kto mieszka na wsi. Po prostu ludzie z małych miejscowości nie przywykli jeszcze do imprez innych niż "festyn" przy piwie gdzie niby wspólna impreza, a jednak każdy chodzi osobno. UWAŻAM, że rywalizacja sportowa gdzie trzeba dostosować się do reguł na oczach gapiów jest na razie nie do przeskoczenia. Szkoda prądu jak to mówią. Życzę cierpliwości bo przed nami wiele lat ciężkiej pracy zmiany podejścia do pewnych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nalepszym komentarzem do tekstu Pana Marka i dyskusji wokół niego są kometarze pod postem "Orzeł zdobywa komplet punktów, Strzelec wraca bez punktów." Ręce opadają - mamy szalenie roziwnięty patryiotyzm (bardzo)lokalny.

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest racja:
    Wieś to jest wieś niema
    co zagrać niema co zjeść!

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety tak wygląda patriotyzm lokalny, że kuby nie umieją ze sobą współpracować.Tylko wzajemnie się obrażają i oskarżają. Oba kluby mimo że to tylko A klasa uważają, że wygrali mistrzostwa świata. I próbują udowodnić który jest lepszy zamiast po prostu bawić się piłką. Bo na tym poziomie to jest zabawa. A wam wszystkim się wydaje, że jak jesteście na początku tabeli A klasy to jesteście gwiazdorami. Ale nie o klubach i strażakach tekst więc może nie powinno w nim być dyskusji na temat klubów i strażaków.

    OdpowiedzUsuń
  17. W miejscowości takiej jak Frysztak sporty drużynowe (siatkówka, ręczna, nożna, koszykówka, rugby) są skazane na porażkę.
    Łatwiej jest zebrać silną drużynę w Jubilatce niż na boisku.
    Z drugiej strony bawiący się w tenisa ziemnego czy badmintona będą zawsze obszczekiwani za ekskluzywność i zajmowanie sali czy kortu w 2-4 osoby.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja Kochana Stefcia też sportsmenka.

    OdpowiedzUsuń
  19. No tak bo ludzie nie rozumieją, że w badmintona i tenisa ziemnego nie da się grać w 30 osób na raz :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wesoły chłopiec od Stefci. Gdzie pójdzie to go wyśmieją !

    Tak naprawdę to chciałem życzyć autorowi trzech fajnych artykułów:
    - aby doczekał się konstruktywnych komentarzy,
    - aby mieszkańcy gminy zrozumieli przesłanki,
    - aby to nie był ostatni artykuł,
    - aby nie brakło cierpliwości,
    Mam doświadczenie w organizacji imprez sportowych i wiem ile to kosztuje zdrowia. A jak dodatkowo na swojej drodze spotyka się samych "życzliwych" ludzi to naprawdę można się załamać.
    Chciałbym napisać jeszcze jedną ważna rzecz. Mam nadzieję że nie zostanie odebrana źle. Zacząłem szanować Pana Marka (mimo że byłem przeciwny początkowo tej kandydaturze) za to, że jako jeden z bardzo nielicznych potrafi podpisać się pod tym co napisze oraz za to, że nie boi się wyrazić swoich poglądów na forum. Pisząc artykuły i podpisując się pod nimi. Osobiście bałbym się krytyki i mimo że mam chęć napisać coś takiego to brak mi odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chę powiedzieć,że my ze Stefcią
    to tylko we dwoje razem gramy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ty i Stefcia z pewnością nie powinniście wypowiadać się na forum bo cały Frysztak musi wstydzić się za Ciebie. że zawsze musi trafić się jakaś wsza.

    OdpowiedzUsuń
  23. Naucz się poprawnie pisać!
    Nie wsza tylko wesz!

    OdpowiedzUsuń
  24. Są pewne komentarze, które kompromitują Frysztak. Uważam, że takie komentarze Administrator powinien umieszczać po podpisaniu się autora komentarza. Zobaczymy czy wtedy będzie taki mocny. Gdyby trzeba było się podpisać cwaniaczki by pospuszczali głowy a my nie musielibyśmy się wstydzić. Prośba do administratora ! Rozumiem że każdy ma prawo się wypowiedzieć. więc proszę umożliwić to każdemu po podpisaniu komentarza !!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Wielu ludzi to mówi to coraz częściej i ja zgadzam się z tym, że F24 staje się brukowcem tracąc na wartości poprzez błazeńskie komentarze. Zastanawiam się gdzie jest Administrator strony, że pod artykułem o sporcie akceptuje durnowate wypowiedzi. Wydaje mi się, że ta strona może stać się portalem wysokiej klasy ale coś trzeba zrobić z durnowacizną. Zaczynam coraz mniej cenić tę stronę. Wkrótce tylko Administrator będzie ją odwiedzał. komentarze i możliwość wypowiedzi w portalach społecznościowych jest ważna ale można zażądać podpisu. Jest w gminie parę osób, które podpisują się pod komentarzami udowadniając, że można i jest to pozytywnie odbierane.
    Jak zaglądam na tę stronę to czasem po prostu się wstydzę. A najgorsze jest to, że czytają o nas w innych miastach.
    Panie Wojtku, poświęca się Pan tej stronie i to widać. Dlaczego więc pozwala Pani niweczyć swoją ciężką pracę kilku malkontentom, którzy niszczą normalność i zdrowy rozsądek.
    Pozdrawiam i proszę pamiętać, że piszę to w dobrej wierze.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie można namawiać administratora do cenzury uznaniowej i decydowania o poziomie „durności” komentarza, raczej wszystkie anonimy powinny trafiać do kosza, albo całkowita rezygnacja z komentarzy.
    Czytając większość komentarzy na F24 można odnieść wrażenie, że odbywa się tu jakaś „walka buldogów pod dywanem” – może tak jest naprawdę a w powodzi durnoty mają utonąć wszystko sensowne działania ludzi takich jak Pan Marek?
    Pozdrawiam,
    Dariusz

    OdpowiedzUsuń
  27. BO JAK KTOŚ NIE MA NIC DO POWIEDZENIA TO PRZYNAJMNIEJ MOŻE DOGRYŹĆ DRUGIEMU. OD TO CAŁY SENS DZIAŁANIA.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgadzam się z wcześniejszym Panem komentatorem,że
    F24 to już naprawdę zwykły brukowiec!
    Niedobrze.

    OdpowiedzUsuń